Krajowy Rejestr Zadłużonych ma zacząć działać już za kilka miesięcy. Te Rozwiązanie Ministerstwa Sprawiedliwości, w teorii, ma ułatwić odzyskanie pieniędzy od dłużników. Dostęp do Rejestru ma być darmowy oraz zadziwiająco prosty. Ktoś zna Twój PESEL – zna już wszystkie Twoje długi.

Założenia nowego rejestru

Aktualnie na rynku funkcjonuje wiele rejestrów, w których figurują dłużnicy. Nie są one jednak dostępne bez ograniczeń, wymagają opłat, rejestracji lub ograniczają się tylko do pewnej grupy dłużników. Rządowy rejestr ma być w pełni jawny, dostępny i bezpłatny.

Zgodnie z Ustawą o Krajowym Rejestrze Zadłużonych, znajdziemy w nim następujące informacje:

  • osób fizycznych, prawnych oraz firmy, wobec których są lub były prowadzone postępowania restrukturyzacyjne, upadłościowe lub wtórne postępowania upadłościowe, a także postępowania zakończone prawomocnym orzeczeniem zakazu;
  • przedsiębiorców, wobec których jest lub było prowadzone postępowanie o orzeczenie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej oraz pełnienia funkcji w organach nadzorczych i zarządczych;
  • wspólników osobowych spółek handlowych (tylko ci, którzy ponoszą odpowiedzialność za zobowiązania spółki bez ograniczenia całym swoim majątkiem), o ile została ogłoszona upadłość konsumencka, wszczęto wtórne postępowanie upadłościowe wobec spółki lub został oddalony ich wniosek o ogłoszenie upadłości spółki;
  • osób fizycznych, prawnych oraz firm, wobec których umorzono postępowanie egzekucyjne z uwagi na fakt, że z egzekucji nie uzyska się sumy wyższej od kosztów egzekucyjnych;
  • dłużników alimentacyjnych – wobec których toczy się egzekucja świadczeń alimentacyjnych oraz egzekucja należności budżetu państwa powstałych z tytułu świadczenia wypłacanego w przypadku bezskuteczności egzekucji alimentów (mają być wpisywani do rejestru jeżeli będą zalegać ze spłatą przez okres dłuższy niż 3 miesiące).

Każdy z typów dłużników, będzie widniał w Rejestrze przez ustawowo określony czas. W przypadku osób zalegających z płatnością alimentów, ma to być okres, aż 7 lat od dnia zamieszczenia informacji o ukończeniu postępowania egzekucyjnego lub informacji o spłacie całości wierzytelności w przypadku ich zgłoszenia przez organ, który wypłacił świadczenia przyznawane w przypadku bezskuteczności egzekucji alimentów.

W przypadku przechowywania informacji o danych dłużnika, warto zwrócić uwagę na kwestię ochrony i przetwarzania danych osobowych. Dane powinny być przetwarzane wyłącznie przez okres niezbędny do czynności, w celu których zostały zgromadzone.

Narzędziem do wyszukiwania danych dłużników ujętych w Krajowym Rejestrze Dłużników, zgodnie z Ustawą o Krajowym Rejestrze Dłużników, ma być przede wszystkim PESEL dłużnika. Właściwym do wyszukiwania będzie również NIP lub sygnatura sprawy sądowej.

Zagrożenia niesione przez nowy rejestr

Z perspektywy wierzycieli, rozwiązanie proponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości jest krokiem zdecydowanie przybliżającym do odzyskania swoich pieniędzy. Nie mniej jednak, należy zwrócić uwagę na sytuację, w której znajdą się dłużnicy, ci mniejsi oraz ci więksi.

Do tej pory, dostęp do informacji związanych z zadłużeniem danej osoby czy firmy, nie były tak łatwo dostępne dla osób postronnych. Pamiętajmy, że numer PESEL nie jest wcale tak trudny do zdobycia. Wobec czego, należy liczyć się z faktem, że dostęp do informacji, de facto, wrażliwych, uzyskają np. byli partnerzy, przyszli małżonkowie, pracodawcy, czy współpracownicy.

Należy mieć na uwadze, że niesie to za sobą zagrożenie, w postaci utraty szans na zarobkowanie, np. w celu właśnie spłaty zadłużeń. Co w dobie koronawirusa jest tym większym zagrożeniem dla dłużników. Owszem, tak publiczny rejestr może mobilizować dłużników do regulowania swoich zobowiązań, np. osoby mające płacić alimenty, by uniknąć rozprzestrzenienia się informacji na temat zaległości. Należy pamiętać, że dane o tzw. alimenciarzach mają być przechowywane przez 7 lat, a ów dłużnik już 5 lat temu mógł uregulować swoje zadłużenie. W efekcie Rejestr będzie stawiał tego człowieka w niekorzystnym świetle, mimo braku jakichkolwiek aktualnych długów.

Z Ustawy o Krajowym Rejestrze Zadłużonych z dnia 6 grudnia 2018 r. wynika, że ma zacząć on funkcjonować już od lipca 2021 roku. Według deklaracji Ministerstwa Sprawiedliwości, nie przewiduje ono opóźnień w realizacji planu.

Marta Misiaszek